Chcesz odczuwać szczęście? Wyrażaj wdzięczność

Czas czytania: 3,5 minuty, czyli to niecałe 0,25% doby (policzyłam! 🤓)

Budzik na wdzięczność

W zeszłym roku pracowałam z moją klientką nad akceptacją siebie, swojego życia oraz poszukiwaniem szczęścia. Na jednej z sesji zaczęłyśmy rozmawiać o wdzięczności.

Okazuje się, że wyrażanie wdzięczności wpływa pozytywnie na nasze zrelaksowanie i szybsze zasypianie, podnosi poziom dopaminy (która między innymi działa przeciwbólowo), obniża nasze ciśnienie we krwi i poprawia działanie układu odpornościowego. Badania pokazują, że wyrażanie wdzięczności może podnieść odczuwanie długoterminowego szczęścia o 10%, a depresję może zmniejszyć aż o 30%.

Dla mojej klientki to było przekonujące, żeby zacząć praktykować wdzięczność, ale nie wiedziała, jak ma sobie o tym przypominać. Zastanawiałyśmy się wspólnie i w końcu padło hasło: A może budzik?!

I tym sposobem moja klientka ustawiła sobie budzik codziennie na godzinę 22.00, żeby zacząć praktykować wdzięczność. Zaczęła to robić i bardzo szybko zauważyła efekty. Ucieszyło mnie to.


Minęło kilka miesięcy od naszej sesji, przyszedł początek roku, a ja zaczęłam odczuwać totalny spadek energii, ospałość, niezadowolenie, smutek, osamotnienie. Moje własne sesje nie pomagały, rozmowy z najbliższymi nie pomagały. Ale na szczęście doznałam olśnienia: budzik na wdzięczność!

Nawyk pt. wdzięczność 

W drugiej połowie styczna ustawiłam sobie na 21.45 alarm w telefonie z przyjemnym dźwiękiem świerszczy, który podpisałam wdzięczność. Zaczęłam codziennie zastanawiać się nad tym za co jestem dziś wdzięczna. Codziennie. Nawet, jeśli miałam totalny spadek wszystkiego i dzień był fatalny, szukałam przynajmniej jednej rzeczy, za którą mogę być wdzięczna. Często zdarzało się tak, że o 21.45 rozmawiałam przez telefon albo spędzałam z kimś bliskim czas. Zawsze wtedy zapraszałam też mojego współrozmówcę do wyrażenia swojej wdzięczności. Niektórzy się dziwili, ale każdy zawsze coś znalazł.

Efekty wyrażania wdzięczności

Zaczęłam czerpać przyjemność z wyrażania wdzięczności. Zaczęłam szybciej zasypiać. Przy spadkach nastroju zaczęłam z nich szybciej wychodzić. Zaczęłam mieć więcej wspaniałych, dobrych ludzi wokół siebie. Zaczęłam dostawać jeszcze atrakcyjniejsze projekty do realizacji. Zaczęłam lepiej wyglądać (śmiem twierdzić, że moja lwia zmarszczka zaczęła się zmniejszać; biorę pod uwagę również działanie kremu, ale pasuje mi pod to zdecydowanie wyrażanie wdzięczności ;)).

Jeden z moich przyjaciół szydził troszkę ze mnie, że sobie tak codziennie wyrażam wdzięczność i niby czuję się lepiej. No, ale czuję się lepiej. Moja klientka czuje się lepiej. Inni ludzie, którzy to praktykują, też czują się lepiej. To dlaczego z tego nie skorzystać? Przecież to jest za darmo, można to robić w każdym momencie dnia i nocy, można to robić samemu i z kimś.

W przeszłości zdarzało mi się wyrażać wdzięczność, ale nigdy nie było to regularne i tak nawykowe jak teraz. Po ponad 2 miesiącach praktykowania mogę śmiało powiedzieć: Polecam! Anita Michalska

Wdzięczność nie lubi rutyny

Zaczęłam się zastanawiać, czy wyrażanie wdzięczności codziennie ma sens. Czy to się nie nudzi? Czy to nie traci na jakości? Poszukałam badań na ten temat. Okazało się, że Sonja Lyubomirsky, psycholog z University od California, przeprowadziła badanie na dwóch grupach studentów. Obie grupy miały wypełniać dziennik wdzięczności przez 6 tygodni. Różnica polegała na tym, że jedna grupa robiła notatki raz w tygodniu, a druga – trzy razy w tygodniu. Co ciekawe, zwiększenie poziomu odczuwanego szczęścia odnotowano w grupie, która prowadziła dziennik raz na tydzień. Można więc wyciągnąć wniosek, że wdzięczność nie lubi rutyny.

Stwierdziłam: ok, sprawdźmy to. Teraz prowadzę sobie praktyki wdzięczności co tydzień. Poinformowałam moją klientkę o tym i postanowiłyśmy zrobić swój własny eksperyment. Zobaczymy, jakie będą efekty za kilka tygodni.

Za co możesz być wdzięczny na co dzień?

Niektórzy zastanawiają się za co można być wdzięcznym. Szczególnie, kiedy miało się fatalny dzień. Poniżej przedstawiam Wam listę możliwych obszarów, za które można być wdzięcznym. Wybierzcie sobie co Wam tylko pasuje.

Mogę wyrażać wdzięczność za:
  • dobre jedzenie (uważasz, że to głupota? Powiedz to prawie 900 mln ludzi na świecie, którzy głodują)
  • dostęp do wody w kranie (1 na 3 osoby na świecie, czyli 2,1 mld ludzi, nie ma dostępu do wody pitnej w miejscu zamieszkania)
  • dostęp do toalety (jeśli masz kibelek w domu, to znaczy, że jesteś w gronie 15% ludzi na świecie)
  • spotkanie
  • rozmowę
  • miły gest (który zrobiłeś, lub którego doświadczyłeś)
  • obejrzany film
  • przeczytaną książkę
  • spacer
  • opanowanie stresu w trakcie trudnego spotkania
  • pozytywną informację zwrotną (otrzymaną lub przekazaną)
  • negatywną informację zwrotną (trzeba rozmawiać też o trudnych rzeczach, a informacja zwrotna jest prezentem!)
  • wygranie projektu
  • sprzedaż albo kupienie czegoś
  • przyjemną i bezpieczną podróż samochodem/ samolotem/ pociągiem/ busem/ autokarem
  • zabawy z dziećmi lub zwierzętami
  • przytulanie do najbliższej osoby
  • miłość, którą czuję lub którą otrzymuję
  • ubranie, które mam dzisiaj na sobie
  • za sprzęt, którym dysponuję
  • miejsce, w którym mieszkam
  • życie w kraju, w którym nie ma wojny…

 

Lista może być naprawdę długa. Jeśli macie pomysł lub wyrażacie wdzięczność za coś jeszcze, dajcie proszę znać. Zainspirujmy się. Będę za to wdzięczna!