Gdzie schowało się szczęście?

20 marca jest Międzynarodowym Dniem Szczęścia. To dobry dzień, aby zatrzymać się przy tym temacie. Dużo się o nim mówi, ale czy na pewno wiemy czym jest szczęście i gdzie się ono schowało?

Szczęście to nie jest tylko dobry nastrój.

Pozytywne emocje z automatu łączą się nam z poczuciem szczęścia. Jedziemy na wakacje, dajemy bliskiej osobie upragniony prezent, otrzymujemy awans w firmie lub pochwałę od szefa, klienci doceniają naszą pracę. To wszystko wywołuje pozytywne emocje i absolutnie może mieć wpływ na nasze odczuwanie szczęścia.

Okazuje się jednak, że szczęście to nie tylko wesoły nastrój. Badania na temat samooceny zadowolenia z życia pokazały, że wyniki są uzależnione od tego jak się czujemy w chwili udzielania odpowiedzi. Jeśli więc dzisiaj mam gorszy dzień, niewiele wychodzi mi tak jak chcę, lecą mi rzeczy z rąk, albo nie dogaduję się z ludźmi w pracy i z bliski, i ktoś akurat zapyta mnie: Czy jesteś szczęśliwa?, z dużym prawdopodobieństwem odpowiem: NIE. Ale czy to będzie cała prawda na temat mojego poczucia szczęścia w życiu? Niekoniecznie. Martin Seligman, odnosi się do tych badań w książce Pełnia życia i podkreśla, że na poziom podawanego w ankiecie zadowolenia w 70% wpływa nastrój chwili.

Teoria dobrostanu, zamiast teorii szczęścia

Martin Seligman jest pionierem psychologii pozytywnej. Początkowo sam koncentrował się bardziej na szczęściu ludzi niż na dobrostanie, zauważył jednak, że ta pierwsza teoria opiera się tylko na jednym mierniku – zadowoleniu z życia. Doszedł do wniosku, że jest to zbyt ograniczające dla tak szerokiego i ważnego tematu, dlatego zaproponował teorię dobrostanu. Ten z kolei składa się z kilku wymiernych elementów. Są nimi:

  • pozytywne emocje – bo jak ich nie brać pod uwagę?
  • zaangażowanie – inaczej mówiąc, pochłonięcie w zadaniu lub czynności, która jest wykonywana; ciekawe jest to, że poziom naszego pochłonięcia możemy określić dopiero z perspektywy czasu stwierdzając Ale było fajnie;
  • poczucie głębszego sensu – trudno myśleć o dobrostanie i spełnieniu w życiu, kiedy brakuje nam sensu, czegoś większego od nas samych;
  • pozytywne związki z innymi – jesteśmy stworzeniami grupowymi; Nick Humphrey, psycholog teoretyczny, twierdzi, że nasze duże mózgi są nam potrzebne nie do rozwiązywania problemów fizycznych, a społecznych; można powiedzieć, że jesteśmy skazani na poszukiwanie pozytywnych relacji z ludźmi;
  • osiągniecia – wielu z nas czerpie przyjemność z osiągania i to jest również nierozerwalny element dobrostanu.

 

Szczęście jest wtedy, gdy kochasz to co masz

Szczęście jest wtedy, gdy kochasz to co masz, a nieszczęście jest wtedy, gdy nie kochasz tego co masz – usłyszałam w weekend na warsztatach, które prowadził Michał Godlewski, założyciel Instytutu Oddechu. To jest tak piękne, proste i jednocześnie przerażające. Ostatnie kilka miesięcy pochłaniały mnie myśli o tym czego nie mam, a bardzo pragnę. Trochę jest to zależne ode mnie, a trochę nie. Ten brak przez długi czas powodował, że czułam się niepełna, niekompletna, nie do końca wartościowa. I to nie zniknęło jak za pstryknięciem palca, albo dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Potrzebowałam swoje przepłakać, przeboleć, ponarzekać. Ale prawda jest taka, że im dłużej koncentrowałam się na braku, tym bardziej byłam nieszczęśliwa i tym bardziej nie odczuwałam dobrostanu.

Gdzie się schowało moje szczęście? Moje szczęście schowało się pomiędzy narzekaniem a niedostrzeganiem tych wszystkich wspaniałych „rzeczy”, które mam, a które z czasem stały się dla mnie standardem.

Czy to oznacza, że zrezygnowałam ze swojego pragnienia? Czy to oznacza, że machnęłam ręką na to czego nie mam? Trochę tak i trochę nie. Bardziej jestem teraz w stanie niczego nie oczekuj, wszystkiego się spodziewaj. To czego pragnę może wydarzyć się za tydzień, a może się wydarzyć za 4 lat, a może też nigdy. Nie mam jednak ochoty spędzić swojego życia na wyliczaniu tego czego mi brak. Wolę wyliczać czego mam pod dostatkiem i naprawdę to doceniać.

Masz obecnie podobnie? Chcesz to zmienić? Ale tak serio, chcesz poczuć więcej szczęścia? Weź czystą kartkę papieru, albo otwórz swój notatnik i zapisz listę tego co masz materialnie i niematerialnie. Wypisz wszystko. Zobacz jak długa jest to lista i za jak wiele możesz być wdzięczny. Zdaję sobie sprawę z tego, że nasze społeczeństwo przyzwyczajone jest do bieżącej wody w kranie, do toalety w mieszkaniu, do szerokiego wyboru produktów w sklepie. Ale to nie jest standard dla wszystkich ludzi na świecie. To jest przywilej. To nie jest standard, że możesz podróżować po świecie, również za relatywnie niewielkie pieniądze.

Czasem, mam takie wrażenie, szczęście chowa się również tam, gdzie zauważymy, że inni mają dużo, dużo mniej niż my. Może warto sobie to też uświadomić?

 

 

  • W.

    cała prawda, niestety w dzisiejszych czasach ciągle na coś narzekamy, czegoś szukamy i zupełnie nie doceniamy co mamy…

    • Anita Michalska

      @disqus_zDcSmUykWO:disqus dlatego warto robić sobie co jakiś czas taką listę i się jej dobrze przyjrzeć… jest szansa, że to całe narzekanie może odejdzie bardziej na bok…