Nibylandia Człowieka Dorosłego 

Wyobraź sobie, że chcesz coś zmienić w swoim życiu.

Na przykład pracę, sposób dbania o zdrowie, coś w swojej relacji z najbliższą osobą. Wyobraź sobie, jakie to będzie cudowne, kiedy już tego dokonasz. Jak będzie wyglądało Twoje nowe biurko, Twoje nowe ciało, nowy sposób spędzania czasu z tą właśnie jedyną osobą.

Jest przyjemnie? Czujesz ekscytację i chcesz znaleźć się już w przyszłości? To świetnie. Teraz zastanów się co realnie zrobisz dzisiaj, aby się tam dostać. Jaki będzie Twój pierwszy mały krok, który przybliży Cię do upragnionego celu?

Mija tydzień. Może dwa. Nie w wyobraźni, ale tak naprawdę. Gdzie jesteś? Co zrobiłeś do tej pory? Nic? Hmmm… Może to znak, że właśnie te kilka dni przeżyłeś w Nibylandii?

Nibylandia jest fajna.

Wyobraźnia jest nam potrzebna. Pozwala nam wizualizować rzeczywistość, określać czego pragniemy. Ale, skutki życia w samej Nibylandii mogą być nieprzyjemne dla nas.

Wczoraj i jutro jest w głowie. Tylko dzisiaj dzieje się naprawdę. Teraz. Tutaj. Nie wiesz co będzie jutro. Możesz przypuszczać, ale nie wiesz tego na pewno. Wczoraj już nie ma i chociaż może Ci się wydawać, że wiesz jakie było, istnieje szansa, że to tylko zakrzywiony obraz tego co zapamiętałeś.

Jeśli nie robisz dzisiaj niczego co ma Cię przybliżyć do tego o czym marzysz, prawdopodobnie cały czas żyjesz w Nibylandii.

Na niby szukasz nowej pracy. Oczywiście myślisz o tym codziennie, ale jeśli nie wysyłasz CV, nie tworzysz biznesplanu swojej firmy, nie prosisz znajomych o rekomendacje, nie wykonujesz żadnych telefonów do klientów, robisz to na niby. Jeśli nie zadbałeś dzisiaj przynajmniej o jeden zdrowy posiłek w ciągu dnia, albo o chociaż minimalny rodzaj ruchu, żyjesz w Nibylandii. Oczywiście, wyobrażasz sobie, jak to będzie wspaniale mieć te dwa rozmiary mniej, albo 5 cm więcej w bicepsie, ale jeśli dziś nie robisz nic, żyjesz w Nibylandii. I tak samo, kiedy dzisiaj nie zrobiłeś nic dla swojej relacji z najbliższą osobą, nie zadzwoniłeś, nie powiedziałeś komplementu, nie przytuliłeś, żyjesz w Nibylandii.

A skutki takiego życia będą okropne. Prawdopodobnie nie dzisiaj, może nawet nie jutro, ale na przykład za rok, 5, 10 lat.

Obudzisz się któregoś dnia i uświadomisz sobie, że żyłeś wyobrażeniami. Żyłeś marzeniami, ale nie było Cię tu i teraz. Oszukiwałeś się, że coś robisz, a tak naprawdę nie robiłeś nic. I chyba, co najgorsze, może się okazać, że przez życie w Nibylandii, nie zauważyłeś całego piękna i niespodzianek, które były cały czas obok Ciebie. Tu i teraz.

Nibylandia Piotrusia Pana jest ok. Ale Nibylandia Człowieka Dorosłego jest ogromną pułapką. Jest fatamorganą, która pozwala wierzyć, że coś robisz. Jeśli robisz coś tylko w głowie, zrozum to wreszcie, nie robisz nic.

Jest wyjście z tej sytuacji?

Tak!

Weź czystą kartkę i długopis. Zapisz wszystko czego pragniesz w życiu. Pozwól sobie na chwilę ze sobą. Nie ograniczaj się. Posłuchaj swojego serca. Nie oceniaj, na ile to jest realne, na ile to nie jest realne.

Teraz narysuj oś czasu i zaznacz na niej rok, 3 lata, 5, 10, 20 lat. Zastanów się i zapisz, kiedy chcesz te pragnienia zrealizować.

Popatrz co wypisałeś w pierwszym roku. Ile potrzebujesz na to czasu? Czy to jest realne, żeby dokonać tego w 12 miesięcy? Jeśli nie, z czego zrezygnujesz i co przesuniesz w czasie lub zupełnie wyrzucisz z listy? Czym się kierujesz dokonując selekcji?

Napisz argumenty,  które świadczą o tym, że możesz osiągnąć to co pozostało na liście na pierwszy rok. Jakie masz dowody na to, że jest to realne? Może Twoje umiejętności Ci w tym pomogą, a może masz odpowiednie znajomości, żeby tam dotrzeć, gdzie chcesz? A może już inni ludzie to zrobili, lub przynajmniej jeden człowiek to osiągnął i jest to wystarczający dowód na realizację?

Pomyśl też o zagrożeniach. Co Ci przeszkodzi w osiągnięciu Twoich marzeń? Czy to jest Twój sposób myślenia, brak akceptacji ze strony rodziny, spadek motywacji, który może się pojawić?

Popatrz na argumenty i zagrożenia. Porównaj czego jest więcej i co jest silniejsze. Czy nawet mała ilość argumentów jest przekonująca, aby podjąć to ryzyko i pokonać zagrożenia? Jeśli tak, jak to zrobisz?

Teraz czas na plan. Realny plan. Napisz jakie etapy masz do zrealizowania w każdym miesiącu i z każdym nowym miesiącem określaj cele na nowy tydzień i na każdy dzień. Nic dużego. Proste czynności. Nie musisz od razu ćwiczyć 3 godziny w ciągu tygodnia. Na początek możesz ćwiczyć 15 minut co 3 dzień. A 15 minut to tylko 1% doby. To niewiele prawda?

Jeśli nie chcesz przeżyć życia w Nibylandii i jeśli nie chcesz obudzić się któregoś dnia z ręką w nocniku, możesz zacząć już dziś. Ale pod warunkiem, że naprawdę chcesz żyć. Tu i teraz.