Efektywny 1% doby

Bardzo lubię matematykę. Między innymi dlatego poszłam w liceum do klasy mat-fizu i bardzo długo myślałam o studiowaniu fizyki albo architektury. Zawsze wychodziłam z założenia, że matematyka nie kłamie i że może nam bardzo ułatwić życie, jeśli tylko będziemy ją wykorzystywać w mądry sposób.

Dzisiaj chcę Cię zaprosić do pewnej matematycznej zabawy, która będzie polegała na dokładnym przeliczeniu, jak możesz efektywnie wykorzystać 1% doby.

Jeden 1% doby, czyli po prostu 15 minut.

Często słyszę od moich uczestników szkoleń i sesji indywidualnych: nie miałem czasu zrobić zadania, nie miałam czasu poćwiczyć, nie miałem czasu zrobić przerwy, nie miałam czasu poczytać książki, nie miałem czasu pouczyć się hiszpańskiego.

A kiedy pytam: A ile czasu miało Ci to zająć?, zazwyczaj słyszę odpowiedź 15, 20, 30 minut.

To jest ciekawe, jak często brakuje nam czasu na czynności, które stanowią 1 albo 2% całej doby. Też tak masz? W takim razie policz dokładnie…

…na co marnujesz codziennie 15 minut?

Może marnujesz ten czas na scrollowanie facebooka albo instagrama? A może marnujesz więcej niż 15 minut doby? Może bezmyślne gapienie się w telefon albo komputer zajmuje Ci nawet 30 albo 45 minut? Liczyłeś to kiedyś?

Ile czasu codziennie spędzasz na przyswajaniu informacji, które nie są do niczego potrzebne, i do których jednocześnie nikt Cię nie zmusza? Ile czasu spędzasz na portalach plotkarskich, wątpliwej jakości portalach informacyjnych albo na przerzucaniu programów w telewizorze i zawieszaniu się na reklamach leku na ból życia?

Jeśli często do siebie mówisz: nie mam czasu na to, nie mam czasu na tamto, bądź przez chwilę naprawdę szczery ze sobą i policz rzeczy, przez które marnujesz każdy procent swojej doby.

Nawyków nie wyrzucisz, ale możesz je zamienić.

Gdy chcesz przestać jeść niezdrowe jedzenie, skończyć bezmyślne siedzieć w internecie, odciąć się od uzależniających seriali, trudno jest po prostu z tego zrezygnować. Dlatego dobrym sposobem jest znalezienie sobie innego rytuału, który pomoże Ci zmienić swoje zachowanie i wypracować nowy nawyk. Ale ważne jest też, żeby pozbyć się tak zwanych kusicieli.

Kiedyś miałam na telefonie włączone powiadomienia facebooka, messengera, instagrama i maila. Za każdym razem, gdy miałam włączone dźwięki w telefonie i przychodziło powiadomienie na telefon, jak pies Pawłowa, nie zastanawiałam się tylko brałam telefon i zaczynałam scrollowanko. W większości przypadków przypominało to przełączanie kanałów w telewizorze (telewizora nie mam od kilku lat, ale dobrze pamiętam na czym TO polegało). Odkąd wyłączyłam powiadomienia aplikacji i (co może być zaskoczeniem) wyłączyłam dźwięki w telefonie, pracuje mi się dużo łatwiej, jestem lepiej skoncentrowana, szybciej kończę zadania, a przez to mam więcej czasu na inne czynności. Osoby, które wprowadziły to rozwiązanie zauważyły u siebie te same efekty. (Dźwięki i wibracje w telefonie mam wyłączone zawsze, kiedy pracuję przy komputerze, prowadzę szkolenia lub sesje. Włączam je tylko, kiedy się przemieszam albo kiedy jest weekend – bo wtedy zazwyczaj nikt nie dzwoni).

Zachęcam Cię mocno do zweryfikowania, które rozpraszacze zabierają Ci najwięcej procentów w ciągu doby. Może nie zawieszasz się w internecie, ale za to z łatwością zaczynasz ploteczki z przyjaciółką, zamiast napisać raport? Może zamiast przygotować ofertę dla klienta, wtapiasz się w szczegóły produktu, które na tym etapie, ani Tobie, ani Twojemu klientowi nie są do niczego potrzebne? A może robisz jeszcze coś innego, co Cię kusi i przez to robisz nie to co potrzeba w trakcie tych 15 albo 30 minut? Może właśnie zamiast poćwiczyć dzisiaj 15 minut albo pospacerować z psem 15 minut dłużej, wolałeś zakleszczyć się w social mediach?

Po zweryfikowaniu swoich rozpraszaczy zastanów się:
  • Co chcę przestać robić przez 15 minut?
  • Jakie straty może mi przynieść rezygnacja z dotychczasowego zachowania?
  • W jaki sposób mogę zniwelować te straty lub swoje obawy?
  • Jaki nowy rytuał chcę wprowadzić, który zajmie mi tylko 15 minut?
  • Co chcę dokładnie wdrożyć?
  • Jakie przyniesie mi to korzyści?
  • Co zyskam prywatnie i zawodowo?
  • Kiedy chcę zachowywać się w nowy sposób?
  • W jakich sytuacjach będę to robić?
  • O której godzinie, w jakiej porze dnia lub tygodnia będę to robić przez 15 minut?
  • Jak często będę to robić, tak by to było realne?
  • Co będzie mi przypominać o nowym rytuale?
  • Jak się nagrodzę po wdrożeniu takiego zachowania i ile takich zachowań ma wystąpić pod rząd, aby się nagrodzić?

 

1% to dużo i mało jednocześnie.

Jeśli masz tak, jak ja i jesteś niecierpliwą osobą, która efekty MUSI widzieć natychmiast, pomyśl o tym, że za rok o tej porze będziesz żałować, że nie zacząłeś dzisiaj efektywnie wykorzystywać tych 15 minut. A te 15 minut z dużym prawdopodobieństwem mogą zamienić się na 20, 30 i 40 minut w ciągu dnia.

To co dzisiaj zmienisz w 15 minut?  

 

Podobne artykuły

Dlaczego oszukujesz się, że nie masz czasu odpoczywać?

Dlaczego oszukujesz się, że nie masz czasu odpoczywać? To ponoć znak naszych czasów, że uczymy się jak rozmawiać z ludźmi,...

czytaj >

Jak wyjść z kryzysowego kółka?

Kryzysowe kółko. Jest takie powiedzenie kręcić się w kółko. Na pewno je znasz. Stosujemy je zazwyczaj kiedy chcemy określić bezskuteczne wychodzenie...

czytaj >

3 pułapki, w które wpadasz z powodu swoich przekonań

3 pułapki, w które wpadasz z powodu swoich przekonań. Zmień swoje przekonania, a zmienisz swoje życie można przeczytać w różnych...

czytaj >