Coaching, czyli co?

Coaching, czyli co? Czy jest się naprawdę czym zachwycać? Czy coaching to sztuka zadawania pytań, czy może coś więcej? A może mniej?

Coaching budzi wiele emocji. Jedni się nim zachwycają, inni gardzą. Jedni uważają, że to lekarstwo na wszystkie bolączki ludzkości, inni twierdzą, że to moda i jak każda moda kiedyś przeminie.

Wielokrotnie przekonałam się, że zdanie na temat coachingu zmienia się kiedy można przyjrzeć się bliżej jaka jest geneza tego sposobu pracy, czym różni się od innych form wspierania rozwoju człowieka i po czym można rozpoznać profesjonalistę, a po czym hochsztaplera.

Jeśli nie przekonuje Cię coaching lub masz wątpliwości i chcesz dowiedzieć się czegoś więcej, ten artykuł jest dla Ciebie.

Geneza. 

Słowo coach pochodzi od nazwy węgierskiego miasta Kocs, gdzie od XVI (niektóre źródła podają, że od XV) wieku zaczęto produkować czterokołowe pojazdy koczi. Z czasem słowo to przeniknęło do języka angielskiego jako coach, oznaczając pojazd, środek transportu. Coachingiem zaczęto wtedy nazywać usługę przewożenia ludzi z punktu A do punktu B. 

W literaturze można znaleźć informacje, że coaching pojawił się w slangu oxfordzkim około 1830 roku. Wykorzystywane było wtedy do określenia nauczyciela, który pomagał przejść swojemu studentowi bezpiecznie przez egzaminy. Około 1860 roku słowo to zostało użyte  pierwszy raz w sporcie i oznaczało sytuację,  w której trener przeprowadza sportowca przez wymagający trening, aż do osiągnięcia sukcesu.

Prekursorzy.

Za jednego z ojców coachingu uznawany jest Timothy Gallway, który w latach 70-tych minionego wieku napisał książkę Wewnętrzna gra: tenis. Przedstawił w niej swoją koncepcję pokonywania wewnętrznych lęków i ograniczeń, jako czynnik wpływający na podnoszenie sukcesu na korcie tenisowym. Zwrócił on uwagę na ważny aspekt wizualizacji i zauważył, że podopieczni, którzy pracują nad sukcesem psychologicznym osiągają lepsze wyniki niż podopieczni, którzy pracują jedynie nad sukcesem fizycznym.

Drugą osobą wnoszącą wkład w rozwój coachingu jest John Whitmore, autor książki Coaching for Performance. Whitmore był kierowcą rajdowym. Po zakończeniu swojej kariery w wyścigach stał się psychologiem sportowym, a następnie w bardzo gładki sposób przeszedł do biznesu, gdzie wdrażał z sukcesem techniki wypracowane w sporcie. Whitmore wychodził z założenia, że skoro w biznesie, jak i w sporcie, ważne są mierzalne wyniki, to praca coachingowa powinna skutkować konkretną, wymierną poprawą sytuacji w danym zakresie.

Trzecim nazwiskiem, które warto wspomnieć jest Thomas Leonard– twórca pierwszej szkoły coachingu powstałej w latach 90-tych minionego wieku. Leonard w trakcie pracy jako doradca finansowy zauważył, że ludzie potrzebują przyjacielskich rozmów na tematy niekoniecznie terapeutyczne, a jednocześnie nie chcą ich prowadzić z najbliższymi. Thomas Leonard wypromował coaching w rozumieniu relacji partnerskiej, która dodatkowo została wzmocniona przez koncepcję terapii skoncentrowanej na kliencie Carla Rogersa.

W latach 60 i 70-tych słowo coach było zamiennie stosowane do psychologa czy terapeuty. Ludzie mieli lepsze skojarzenia ze słowem coach, dlatego łatwiej było prowadzić konsultacje psychologiczne pod tą nazwą.

Można zatem powiedzieć, że coaching jest dzieckiem sportu i terapii – sportu w zakresie ukierunkowania na sukces i cel, a terapii w zakresie narzędzi i technik, które były inspiracją do rozwoju coachingu.

Moim zdaniem prekursorami coachingu byli również starożytni filozofowie. Na przykład formuła dialogu sokratejskiego, wykorzystywana początkowo w terapii, z łatwością przeszła również na sesje coachingowe.

Jak definiować coaching?

David Clutterbuck, współtwórca Europejskiego Stowarzyszenia Mentorów i Coachów, twierdzi, że tyle ile jest coachów tyle jest  też definicji coachingu. I ja się z tym absolutnie zgadzam. W zależności od tego, czy będziemy mówić o coachingu w relacji klient – coach, czy w relacji pracownik- manager, definicje będą te miały trochę inny wydźwięk.

Czym dla mnie jest coaching? Jest procesem, dzięki któremu klient rozwija swój potencjał, tworzy nowe nawyki oraz zwiększa swoją samodzielność w rozwiązywaniu problemów. Coaching jest dialogiem, w którym ważną rolę odgrywają odpowiednio zadawane pytania i dobrze dobrane ćwiczenia. Dzięki takiemu sposobowi pracy zwiększa się kreatywność i proaktywność drugiego człowieka.  Coaching zachęca do wzięcia odpowiedzialności za siebie, swoje życie i swoja pracę, do zmiany perspektywy i zrozumienia, gdzie mamy wpływ, a gdzie go zupełnie brakuje. Dzięki pracy coachingowej klient zyskuje świadomość w obszarze zmiany, której chce dokonać i uczy się jak podążać za swoim procesem, jak słuchać swojego serca i korzystać ze swojego racjonalnego podejścia. Efektem coachingu jest zmiana i działanie lub świadome podjęcie przez klienta decyzji o zaprzestania działania w danym obszarze, nad którym pracował.

Zasady pracy w coachingu.

Coaching jest zakontraktowanym, dobrowolnym, jasno określony w czasie procesem pracy. Coach mobilizuje klienta to wypracowywania pomysłów do osiągnięcia celów. Zadaniem coacha nie jest doradzanie, a jeśli już to raczej stawianie hipotez. Proces coachingowy nie powinien trwać dłużej niż 6 miesięcy i nie może mieć więcej niż 12 sesji po 90 minut każda. Jest to związane z tym, że coaching jest formą pracy krótkoterminowej i raczej nie można mówić o coachingu, gdy proces trwa 2-3 lata. Sesje odbywają się nie częściej niż raz na tydzień, nie rzadziej niż raz na miesiąc. To klient zawsze decyduje o częstotliwości i ilości spotkań, ponieważ coaching jest niedyrektywną formą pracy.

W pracy managera zarządzanie poprzez coaching nie pokrywa się 1:1 z powyższymi zasadami. Wynika to przede wszystkim z tego, że manager, jeśli decyduje się na tę formę pracy, raczej korzysta z niej cały czas, a nie może się ograniczać do 12 sesji. Filozofia zarządzania przez narzędzia coachingowe musi się jednak pokrywać z filozofią coachingu. W innym wypadku możemy mieć do czynienia z kałczingiem, czy pejczingiem a nie coachingiem…

Czym różni się coaching od innych form rozwoju człowieka?

W terapii celem jest usunięcie psychologicznych i fizycznych symptomów, usunięcie bólu psychologicznego (zazwyczaj, ponieważ np.: w Psychologii Procesu celem jest podążanie i wspieranie procesu klienta, co czasem wiąże się z nasileniem symptomów i bólu). W zależności z jaką szkołą terapeutyczną mamy do czynienia, to też tak różne pojawią się definicje. Większość terapii koncentruje się faktycznie bardziej na przeszłości, jeśli jednak spojrzymy na terapię skoncentrowaną na rozwiązaniach, nie staje się to już tak jednoznaczne. Literatura mówi o tym, że większą odpowiedzialność za proces terapeutyczny bierze terapeuta, gdyż to terapeuta jest ekspertem w tej relacji. W coachingu ekspertem jest klient.

Porównując coaching i terapię lubię używać pewnej metafory. Jeśli chcę mieć piękne wysportowane ciało (i nie wiem jak zrobić to samej) to idę do trenera personalnego. Kiedy w trakcie pracy z trenerem okazuje się, że mam chory kręgosłup i potrzebuję skorzystać z pomocy fizjoterapeuty, to idę i korzystam z tej pomocy, gdyż istnieje prawdopodobieństwo, że moja praca z trenerem personalnym może nic nie dać, a być może nawet zaszkodzić. Terapia leczy lub bardziej opiekuje się pewnymi częściami człowieka. Coaching raczej udoskonala to co już dobre lub pomaga zmienić to co nie działa.

Blisko coachingu jest również mentoring i trening. Pierwszy z nich jest podobny w swojej strukturze pracy do coachingu z tą jednak różnicą, iż zadaniem mentora jest dzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem oraz prowadzenie swojego mniej doświadczonego klienta, krok po kroku jak powinno być coś zrobione. Mentorem może być na przykład wieloletni pracownik firmy, który wdraża młodszego stażem kolegę. Kiedy pracuję z klientami w tematach biznesowych zdarza się, że łączę coaching i mentoring podczas pracy.

W Polskim słowniku nie ma bezpośredniego odniesienia do nazwy coaching, dlatego niektórzy stawiają znak równości między słowem coach i trener, ponieważ (poniekąd bardzo słusznie) uważają, że te słowa znaczą to samo. W dosłownym znaczeniu słów w języku polskim- tak. W języku angielskim, w kontekście rodzajów pracy z ludźmi, te słowa znaczą jednak coś innego. Treningiem, czy też szkoleniem lub warsztatem, nazywa się proces zdobywania wiedzy lub umiejętności, który prowadzony jest w grupie przez doświadczonego trenera (mówię tu o sytuacji pożądanej, a nie patologicznej jaka pojawia się na rynku, gdy np. szkolenia sprzedażowe prowadzą osoby, które sprzedały w życiu dwie rzeczy, ale uczą innych jak to robić). Szkolenie prowadzone jest w konkretnym temacie zgodnie z zakontraktowanym programem, który został przygotowany przez trenera. W coachingu temat pracy ustalany jest przez klienta. Trener korzysta z podobnych narzędzi jak coach i ich metody przeplatają się, nie są one jednak zawsze takie same.

Rozróżniając coaching od innych form pracy warto zwrócić uwagę na doradztwo i counseling.

Doradztwem zajmuje się ekspert danej dziedziny, którego zadaniem jest diagnozowanie problemu i proponowanie najlepszych możliwych rozwiązań dla swojego klienta. W odróżnieniu od mentoringu, w którym również mentor jest ekspertem i daje najlepsze rozwiązania, doradztwo jest dyrektywną formą pracy. Mentoring i coaching charakteryzuje generatywność.

Doradztwo ma charakter raczej czysto biznesowy i organizacyjny, natomiast counseling oznacza bardziej poradę psychologiczną, którą mogą wykonywać pedagodzy lub terapeuci bez wykształcenia klinicznego.

Skąd wiedzieć, czy ten coach to profesjonalista czy hochsztapler? 

Sprawdź jakie ma wykształcenie osoba, do której chcesz się udać. Dowiedz się od niej jakie skończyła szkoły, jakie posiada certyfikaty i kto akredytuje jej pracę. Dowiedz się ile godzin szkoleń, czy też kursów ukończyła ta osoba. Zawsze możesz poprosić o dokument potwierdzający kompetencje. Sprawdź opinie na temat tej osoby lub poproś o referencje. Zapytaj jak często ta osoba sama korzysta z pomocy i kto nadzoruje jej pracę (czy chodzi do superwizora, czy też może do coacha, terapeuty albo innego specjalisty). Zanim zaczniesz pracę, poproś aby ta osoba powiedziała Ci dokładnie czym się zajmuje, jak przebiega proces pracy z nią i jakich efektów możesz się spodziewać oraz kto jest bardziej specjalistą w tej relacji- Ty czy ta osoba.

Ale przede wszystkim zastanów się czy ufasz osobie, z którą ewentualnie miałbyś pracować i na jakiej podstawie budujesz to zaufanie. Dobry PR to nie wszystko.


Coaching w Polsce jest relatywnie młodą dziedziną. Na zachodzie t rozwija się od ponad 40 lat, u nas od 10. Nie można się więc dziwić, że nadal jest wiele niejasności w tym temacie, zwłaszcza, iż Polacy nie lubią angielskich określeń w języku polskim (oczywiście oprócz takich słów jak tablet, komputer, czy smartfon ;)).

Nasz ustawodawca cały czas pracuje nad kwestią zawodu psychologa, psychoterapeuty i coacha. Jak szybko to się sfinalizuje? Nie wiadomo.

Jeśli zastanawiasz się czym różni się zawód coacha, psychologia i terapeuty, zapraszam Cię do przeczytania mojego artykułu na portalu Psychologia w Polsce. Znajdziesz tam szczegółowe informacje na ten temat.